piątek, 20 grudnia 2013

Wigilijny karp smażony.

   
 W moim rodzinnym domu na Wigilii zawsze królował karp. Moje pierwsze wspomnienia dotyczące Świąt sięgają chwil, gdzie jeszcze jako mały szkrab, ledwo sięgający stołu, plątałam się pod nogami i czekałam na pierwszą gwiazdkę. Pamiętam, duży okrągły stół, suto zastawiony Wigilijnymi potrawami, gdzie obok ogromnej misy z pierogami, były uszka, barszcz czerwony, śledzie skąpane w swojskiej śmietanie, karp, z którym zdążyłam się już zaprzyjaźnić, bo od tygodnia pływał w wannie, różne sałatki, na deser kutia, a i jeszcze kompot z suszu. Ach, to była uczta!!! Nie było wymyślnych prezentów, ot jakieś skarpety, czy szalik zrobiony przez mamę w jesienne wieczory, jak się udało to zabawka, ale to wcale nie było najważniejsze. Ważny był ten klimat, wspólnie spędzone chwile, a po kolacji, gdy już na stół wędrowało ciasto, wspólne kolędowanie. Rozmarzyłam się troszeczkę, ale chciałabym Wszystkim Wam życzyć takiego właśnie rodzinnego klimatu w te Święta :-)

Przepis na Wigilijnego karpia smażonego
2 karpie o wadze 1,5-2 kg
1 duży seler
4 średnie cebule
przyprawa do ryb
2 jajka
bułka tarta
olej
sól
pieprz
     Karpia należy zacząć przygotowywać dzień przed Wigilią, by mógł dobrze przejść smakiem i zapachem warzyw i przypraw. Ryby czyścimy z łusek, patroszymy, odcinamy głowę, płetwy i kroimy w dzwonka (tę czynność zawsze zlecam mężowi, bo to ciężkie zadanie i mało miłe, a że mój rycerz chce się wykazać, to raz, dwa rozprawia się z tym smokiem, yy.. znaczy się z karpiem:-) Selera obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, cebule również obieramy, kroimy w piórka. Sprawionego karpia nacieramy przyprawą do ryb i ewentualnie solą i pieprzem, układamy w dużej misce i dokładamy warzywa. Dobrze mieszamy, zamykamy przykrywką lub zawijamy folią spożywczą i wkładamy na co najmniej 12 godzin do lodówki.
 Wyciągamy rybę na około dwie godziny przed podaniem, czyścimy z cebuli i selera. W głębokim talerzu roztrzepujemy jajka z dodatkiem szczypty soli, a na inny talerz wysypujemy bułkę tartą. Panierujemy karpia w jajku i bułce, i smażymy w rozgrzanym tłuszczu na złoto, przekładamy do metalowej lub szklanej, zamykanej miski i trzymamy w cieple np.w piekarniku nagrzanym do temperatury 100 stopni C. Przed podaniem przekładamy na półmiski ozdobione np, liśćmi sałaty, rzodkiewkami, papryką, czy pomidorkami koktajlowymi. Polecam!!!

6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam! Jest niesamowicie smaczny!!!

      Usuń
  2. ciekawy sposób na karpia;) marynowanie w cebuli i selerze pewnie nadaje mu ciekawego smaku
    (Usunęłam mój pierwszy komentarz z powodu literówki, przepraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wigilia z takim karpiem musi być udana!:)

    OdpowiedzUsuń