niedziela, 10 stycznia 2016

Knedlik, czyli czeski knedel.


     Jako, że dorastałam w domu leżącym dwa kilometry od przejścia granicznego z Czechami, to kuchnia czeska jest mi wyjątkowo bliska. Często w niedziele chodziliśmy na spacer do przygranicznych, czeskich restauracji na pyszny obiad. Oczywiście moim ulubionym daniem był Knedlik z pysznym sosem, więc tradycyjnie zamawiałam go bardzo często. I tak też zostało. Pyszna, puszysta buła z aksamitnym, mięsnym sosem i kapusta marynowana z buraczkami to klasyczna pozycja czeskiego menu. Czasami kopiowałam podobny obiad w domu, ale dopiero dzisiaj odważyłam się przygotować bułę samodzielnie. Jakie było moje zdziwienie, że jej przygotowanie jest tak proste! Trochę czasochłonne (jak to bywa z ciastem drożdżowym), ale efekt jest rewelacyjny! I tak moje Knedliki podałam z kurczakiem po czesku (w sosie chrzanowym), który był tak znakomity, że zniknął zbyt szybko i nie doczekał się sesji zdjęciowej. Jako, że był tak dobry pewnie niedługo znów go zrobię i wtedy załączę przepis. Dziś zostawiam Was z przepisem na klasyczny, czeski Knedlik, mając nadzieję, że również wypróbujecie go przygotować samodzielnie. Polecam!!!


Składniki na Knedlik, czyli czeski knedel:
500 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży
szczypta cukru
2 małe jajka
250-300 ml ciepłego mleka
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki oleju
1 drobno pokrojona kajzerka (lub pół dużej bułki)

     Mąkę przesiewamy do sporej miski. Drożdże rozcieramy z cukrem, dodajemy 50 ml ciepłego mleka i ucieramy. Tak przygotowany rozczyn dodajemy do mąki i odstawiamy na około 10 minut, aż drożdże podwoją objętość. 
    Do wyrośniętego rozczynu dodajemy jajka, sól, olej, kajzerkę i tyle mleka, aby otrzymać gładkie, elastyczne ciasto, nieco gęstsze niż do tradycyjnej drożdżówki. Po około 10 minutach wyrabiania ciasto powinno być zwarte i z łatwością odchodzić od miski. Wierzch ciasta oprószamy mąką, miskę przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około 60 minut, żeby wyrosło. Po tym czasie przekładamy ciasto na oprószoną mąką stolnicę i chwilę wyrabiamy. Następnie dzielimy na cztery części, każdą z nich formujemy w wałek o grubości bagietki. i odkładamy na około 15 minut do wyrośnięcia. W tym czasie do szerokiego, dużego garnka wlewamy wodę do 3/4 wysokości, solimy i zagotowujemy. Gdy woda wrze zmniejszamy ogień na średni (woda ma delikatnie bulgotać ;) i wkładamy kolejno po jednej bułce i gotujemy 10 minut (po pięć minut na każdej stronie) pod przykryciem. Gotowe bułki wyjmujemy z wody i tniemy na plastry za pomocą nitki lub ostrego noża do chleba. Podajemy z gulaszem, innym sosem mięsnym lub na słodko z jogurtem i owocami (polecam mus truskawkowy :). Gotowe!




30 komentarzy:

  1. O, chciałabym taki zrobić, bo smakowały mi knedliczki w Pradze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przepis już masz ;) Teraz tylko jeszcze wolne popołudnie i knedlik na obiad gotowy :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Na takové množství mouky je jedna bulka málo. Nakrájej dvě a osmaž na másle a vmíchej až po vykynutí těsta.Velký rozdíl! Blanka

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo Blanko!!! Następnym razem dodam więcej bułki i koniecznie obsmażę ją na maśle. Jeszcze raz dziękuję za Twoją sugestię! Pozdrawiam serdecznie!!!

      Usuń
  2. Miałam kiedyś okazję go jeść z mięsnym sosem. Bardzo mi smakował :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz możesz zrobić go samodzielnie :) Niebo w gębie ;))

      Usuń
  3. Robię takie, i na słodko i na wytrawnie. Bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, delikatne i puchate w każdej wersji idealne ;)

      Usuń
  4. Knedlik z mięsnym sosem a do tego czeskie piwo....ale się rozmarzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super Ci wyszedł ten knedlik :) do tego tylko gulasz i pyszny obiad gotowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aleś mi przypomniała! Najlepszy obiad, ojejku, no muszę zrobić raz-dwa! super ci wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że mieszkasz tak blisko Czech, codziennie możesz być w podróży zagranicznej! ;) :D Knedliczki - bardzo fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, światowiec ze mnie :D A przepis bardzo polecam :)

      Usuń
  8. Ja też lubię knedliczki. Ale sama nie robiłam. Kusisz mnie swoim przepisem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Krysiu, naprawdę warto! Niebo w buzi :)

      Usuń
  9. Byłam kilka razy w Czechach i na Słowacji, ale tylko raz miałam te knedle (potem nie zamawiałam). Mnie nie smakowało, może kucharz coś schrzanił (wydawało mi się, że jem namokniętą wekę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie coś schrzanił ;) Polecam, nam bardzo smakuje :)

      Usuń
  10. O! Ale fajny- chyba znów podkradnę przepis:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Knedliki... do nich dodatki według własnego uznania i można rozkoszować się smakiem:)
    Dzięki za przepis:)

    OdpowiedzUsuń