piątek, 4 września 2015

Krakersy z ziaren.


     Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was coś ekstra, a mianowicie krakersy wypiekane z samych ziaren z dodatkiem ulubionych przypraw. Powiem Wam, że sceptycznie podchodziłam do takich przekąsek, ale teraz już wiem, że powstrzymując się z wypróbowaniem robiłam ogromny błąd, gdyż jak się okazało krakersy są niesamowicie smaczne. Już same prażone ziarna są pyszne, a w towarzystwie odpowiednio dobranych przypraw to już w ogóle rewelacja! Ja pokroiłam moje krakersy w spore kromeczki, więc z powodzeniem służyły mi jako chrupiący chlebek wypiekany z samych ziaren. Krakersy są idealne jako przekąska do pracy (choć się nieco kruszą), bo pozostawiają uczucie sytości na bardzo długo. Naprawdę polecam, bo są zdrowe i przepyszne!!!


Składniki na krakersy z ziaren (na standardową blachę z piekarnika):
150 g siemienia lnianego
200 ml wody
1 szklanka dowolnych ziaren i orzechów (u mnie słonecznik, pestki z dyni, pokrojone orzechy włoskie)
1/2 łyżeczki przyprawy do ziemniaków (soli lub innej przyprawy, choć ja naprawdę polecam tę do ziemniaków)

     Wieczorem siemię lniane zalewamy 200 ml wody, mieszamy i odstawiamy na noc (siemię lniane wytworzy naturalny klej, który sklei całość). W drugiej misce mieszamy 1 szklankę dowolnych ziaren z 2 szklankami wody i również zostawiamy na noc (ziarna nabiorą wody i nie przypalą się podczas suszenia).
     Następnego dnia odcedzamy dowolne ziarna z wody i dodajemy do siemienia lnianego. Dodajemy przyprawę i wszystko dokładnie mieszamy. Teraz najtrudniejszy moment. Całą mieszaninę przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, przykrywamy drugim arkuszem papieru lub folii spożywczej i wałkujemy małym wałeczkiem lub szklanką (bez ucha), aż ziarna utworzą cienki arkusz. Teraz ostrożnie ściągamy wierzchni papier i wkładamy do nagrzanego do 50 stopni C piekarnika i suszymy około 7 godzin (ja ustawiłam temperaturę na 80 stopni C i włączałam na 30 minut, następnie wyłączałam na 30 minut, później znowu włączałam na 30 minut i tak przez 4 godziny- trochę krócej to trwa, ale trzeba być cały czas w pobliżu, bo nigdy nic nie wiadomo). Uprażone ziarenka wyjmujemy z formy, delikatnie ściągamy papier do pieczenia, układamy na deseczce i kroimy na mniejsze kawałki. Gotowe!!!




19 komentarzy:

  1. O tak, lniane przekąski są cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ile wartości jest w tych krakersach!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale świetny pomysł! bardzo zdrowa przekąską, na pewno zrobię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. suszy się z termoobiegiem czy bez? :D

      Usuń
    2. Polecam, bo krakersy są rewelacyjne!
      Ja suszyłam z termoobiegiem :)

      Usuń
  4. Agnieszko rewelacja. Zapisuje sobie przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odlično izgledaju tvoji krekeri! Ovo bih sad rado grickala dok pijuckam vino :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam krakersy, mam wino, więc zapraszam!!!

      Usuń
  6. po prostu samo zdrowie :) uwielbiam takie chrupacze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne i zdrowe! Świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Wyglądają jak sezamki, tylko jeszcze lepsze i bogatsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A smakują jak chipsy ziemniaczane! Polecam!

      Usuń