poniedziałek, 4 maja 2015

Chlebek pita.


     Bardzo lubię kuchnię śródziemnomorską, a w szczególności bałkańską. Kiedy byłam jeszcze panienką (jak mówiła moja babcia), często wyjeżdżałam nad Morze Śródziemne, czy Egejskie i zakochałam się w tym klimacie, zapachach, smakach. Później wyszłam za mąż, na świat przyszedł nasz ukochany synek i jakoś zabrakło nam czasu na dalsze wyjazdy. W tym roku ma się to zmienić, więc mocno trzymam kciuki, żeby życie nie spłatało nam jakiegoś figla. Już nie mogę doczekać się chwili gdy będę leżała na leżaczku pod parasolem, popijając mrożoną kawę, słuchać szumu fal, chłonąć słońce, żeby starczyło na resztę, raczej pochmurnego roku w Polsce. Smak soczystych brzoskwiń, dojrzałych pomidorów i słodkich arbuzów.... ach, gdyby to ode mnie zależało już bym się pakowała ;) Ale wracajmy na ziemię! Za oknem u mnie dzisiaj jest słonecznie, choć chmury niebezpiecznie krążą dookoła, temperatura wysoka bo aż 20 stopni C :D, wiec rozpalamy grilla i na obiad będą kotlety pieczone na ogniu, podane z surówką w picie. Taki przedsmak "souvlaki me pita". Przepis na te bułeczki dostałam wiele lat temu od pani, która kiedyś pracowała w Grecji. Ciasto jest elastyczne, plastyczne, fajnie się z nim pracuje, ale przede wszystkim jest pyszne, mięciutkie, idealnie komponuje się ze smakiem mięsa i warzyw. Polecam!!!


Składniki na chlebek pita: na 6 sztuk
500 g mąki
25 g świeżych drożdży (lub 10 suchych)
1 płaska łyżeczka cukru
250 ml ciepłej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy

     Drożdże rozcieramy z cukrem i połową porcji wody. Mąkę przesiewamy do miski, w środku robimy wgłębienie i wlewamy zaczyn (jeśli używamy drożdży instant to pomijamy ten etap, wszystko wkładamy do miski i zagniatamy ciasto). Po 10 minutach, gdy drożdże podwoją objętość, dodajemy resztę składników i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto. Po około 8-10 minutach wyrabiania z ciasta formujemy kulę, smarujemy oliwą, przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na około 60 minut, żeby ciasto wyrosło. Powinno podwoić swoją objętość.
     Gdy ciasto jest już wyrośnięte nagrzewamy piekarnik razem z blachą do 220-230 stopni C. Ciasto przekładamy na blat lub stolnicę i delikatnie wyrabiamy, następnie dzielimy na 6 równych kawałków. Z każdej porcji formujemy owalny chlebek nieco większy od dłoni (około 12x20 cm), przykrywamy ściereczką i zostawiamy na około 20-25 minut, żeby chlebki wyrosły i żeby piekarnik odpowiednio się nagrzał. Wyrośnięte chlebki układamy na gorącej blasze i pieczemy 10-12 minut, do lekkiego zarumienienia. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem, czy nie są surowe. Upieczone pity układamy na czystej wilgotnej ściereczce, przykrywamy drugą wilgotną ściereczką i tak studzimy. Gotowe!!!



12 komentarzy:

  1. Uwielbiam te puszyste chlebki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo je lubię, kojarzą się z wakacjami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma to jak domowy, a kuchnię bałkańską uwielbiam.Sama dawno się zabierałam za te chlebki ale zapał zgasł. Wyszły ci fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować takie zrobić, czasami lubię zjeść takie danie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy tylko ja uważam, ze nawet bez dodatkow te chlebki sa pyszne? :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty ;) Pozdrawiam cieplutko!!!

      Usuń