piątek, 3 kwietnia 2015

Masa kajmakowa kakaowa.


     Uwielbiam kajmak!!! Słodki, trochę ciągnący, intensywnie mleczny, najlepszy do przekładania wafli i dekorowania mazurków, choć równie dobrze sprawdzi się jako dodatek do kremu budyniowego lub maślanego. Najczęściej kupowany w puszce lub przygotowywany z puszki mleka zagęszczonego słodzonego. Pamiętam wafle przekładane kajmakiem, które robiła babcia, niebo w gębie! Jak miałam około 10-12 lat stwierdziłam, że sama przygotuję kajmak. Ależ to była porażka! Mieszałam, mieszałam i mieszałam aż ręka mi drętwiała. Po godzinie stwierdziłam, że chyba jednak ustawiłam za niską temperaturę i ją trochę podkręciłam. Po kilku minutach swąd spalenizny zaniepokoił rodziców i niestety kajmak wylądował w kuble (najpierw długo stygł na parapecie), a mieszkanie długo się musiało wietrzyć. Jak się domyślacie ten niefart długo powstrzymywał mnie od kolejnej próby. Ale ostatnio przeglądałam książkę kucharską z przepisami staropolskimi i tam znów natknęłam się na przepis na kajmak. Trochę się obawiałam, lecz niepotrzebnie! Wyszedł mi najlepszy kajmak jaki dotychczas jadłam! Gęsty, aksamitny, z dodatkiem kakao... bajka! Właśnie piję kawę i wcinam banana nurzanego w domowej masie kajmakowej kakaowej, coś wspaniałego! Dodam jeszcze, że cały proces mieszania trwał... 30 minut, a i tak okazał się za długi. Bardzo polecam Wam na te Święta!


     A korzystając z okazji chcę Wam, moi kochani, życzyć wspaniałych, ciepłych Świąt Wielkanocnych, spędzonych w gronie rodziny i najbliższych, przy suto zastawionym stole. Jedzcie, pijcie, bawcie się!!!


Składniki na masę kajmakową kakaową:
1 kg cukru
500 ml wrzącego mleka
50 g ciemnego, gorzkiego kakao
1 laska wanilii (ewentualnie ekstrakt, pasta lub aromat)
180 g masła
     Przygotowujemy szeroki garnek lub rondel o grubym dnie, ma być porządny i ciężki (inaczej kajmak się nam przypali) mój ma 25 cm średnicy. Do tegoż garnka wsypujemy cukier, zalewamy wrzącym mlekiem, dodajemy kakao, rozciętą wanilię, masło i zagotowujemy na średnim ogniu ciągle mieszając. Gdy masa zacznie wrzeć temperaturę zmniejszamy i na wolnym ogniu gotujemy ciągle mieszając- tak mówi przepis, ja jednak ustawiłam garnek na średnim ogniu (w skali od 1-10 na 6) i szybko, dokładnie całość mieszałam mątewką. Cały proces trwał około 30 minut, ale teraz wiem, że i tak był za długi (masa wystygła i się całkowicie scukrzyła). Otóż nie należy czekać aż masa zgęstnieje podczas gotowania, ona ma się nieco zredukować, ale nie za bardzo. Po około 20 minutach mieszania należy wykonać test, na talerzyk wlewamy kropelkę masy, nie przechylamy talerzyka! Jeśli kropla zachowa kształt, będzie wysoka i nie rozpłynie się na talerzu to znaczy, że masa jest gotowa. Teraz robimy drugą próbę, a mianowicie na ten sam talerz wlewamy 1-2 łyżki masy i wkładamy talerzyk do lodówki. Resztę masy zabezpieczamy przed nadmiernym parowaniem pokrywką. Jeśli po 10 minutach masa w lodówce się scukrzy musimy  do masy w garnku dolać trochę wody (około 50-60 ml), wymieszać i masa jest już gotowa. Jeszcze gorąca idealnie nadaje się do przekładania wafli, polecam!!!




8 komentarzy:

  1. Mniam, kajmak <3 domowa wersja to dopiero coś! :) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak!!! Dziękuję bardzo i również Tobie życzę pogodnych Świąt spędzonych w gronie najbliższych!

      Usuń
  2. Wyjadłabym Ci ten słoiczek raz dwa :)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ha, ha! Niestety było więcej chętnych :P
      Dziękuję Leno, wzajemnie!

      Usuń
  3. Wspaniała :-) oj jadłabym i jadła. Aguś już dzisiaj życzę wspaniałych, smacznych i radosnych Świąt Wielkanocnych :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko! Ja Tobie również życzę pogodnych, wesołych Świąt w gronie najbliższych ;)

      Usuń
  4. Fajny pomysł na domową masę kajmakową :)

    OdpowiedzUsuń