sobota, 7 czerwca 2014

Karczek z grilla.

     Dziś zamieszczam mój sprawdzony przepis na karczek z grilla, a raczej na marynatę do karczku, bo to w niej tkwi cały sekret idealnie doprawionego mięsa. Zachęcam do wypróbowania, bo naprawdę warto! Smak i aromat wręcz zniewala i jeszcze nikt nie poprzestał na jednym kawałku! Wykonanie jest proste i zbytnio nie absorbujące. Należy pamiętać jednak, że mięso należy pokroić w dość grube plastry, tak 1,5-2 cm, marynować co najmniej 2 godziny, piec na naprawdę dobrze nagrzanym węglu i bez potrzeby nie odwracać mięsa. Te zabiegi sprawią, że mięso będzie wyjątkowo soczyste, a przez to pyszne! Polecam!!!

Składniki na karczek z grilla
1 kg karkówki wieprzowej
1 łyżeczka soli
0,3 szklanki oliwy bądź oleju
1 łyżeczka słodkiej papryki
0,5 łyżeczki chilli
0,5 małej cebuli (drobno pokrojonej, a najlepiej utłuczonej tłuczkiem na pastę)
liście z 1 gałązki selera
szczypta gałki muszkatołowej
2-3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
po 0,5 łyżeczki utłuczonych w moździerzu ziaren kolendry i gorczycy
0,5 łyżeczki pieprzu
1 łyżka świeżego, pokrojonego tymianku lub 0,5 łyżeczki suszonego
1 łyżka sosu Barbecue lub keczupu
     Karczek myjemy, osuszamy, kroimy w 1,5-2 cm plastry, oprószamy solą. Jeśli nie przygotowaliśmy mięsa wcześniej i nagle naszła nas ochota na mięso z grilla, nacieramy plastry karczku solą zmiękczającą mięso (nie peklującą!), wtedy wystarczy tylko 20 minut i mięso będzie można smażyć, nie będzie aż tak aromatyczne, ale będzie mięciutkie.
     W sporej misce mieszamy oliwę z resztą przypraw.
W powstałej paście układamy plastry mięsa, dobrze obtaczając z każdej strony. Miskę zabezpieczamy folią, wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej nawet na 24 godziny przed planowanym grillowaniem.
     Zamarynowane mięso układamy na dobrze nagrzanym grillu, smażymy z dwóch stron po 3-4 minuty, nie odwracając bez potrzeby. Gotowe mięso podajemy z sosem czosnkowym lub innym ulubionym sosikiem. Gotowe!!!



2 komentarze:

  1. Uwielbiam tego typu specjały, dlatego też kiedy mam tylko okazję wybieram się na łono natury, by delektować się grillowanym karczkiem. Nie byłoby w tym mięsie nic specjalnego, gdyby nie proces przyprawiania marynatą, do której dodaję jeszcze świeży tymianek i lubczyk no i pikantny ketchup (np. z Gomaru), a dzięki specyficznemu smakowi zagościł na dłużej w mojej kuchni, bo kiedy ma się w sobie najwięcej pomidorów, inne na półkach niech się kryją... :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dodaję świeży tymianek i troszkę keczupu, ale następnym razem dodam jeszcze trochę lubczyku, niestety jeszcze nie urósł :(
      Ja na szczęście mam duży ogród i gdy pogoda dopisuje grillujemy nawet kilka razy w tygodniu ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń