niedziela, 30 marca 2014

Muffinki czekoladowe- przepis podstawowy.

     Rano dopadła mnie ochota na coś słodkiego, a że wyjątkowo nie byłam przygotowana na taką ewentualność, musiałam się jakoś szybko ratować. Z racji tego, że moja nieodparta chęć zjedzenia czegoś pysznego wzmagała się z minuty na minutę, należało działać szybko. Wybór był jasny- muffiny! Wystarczy wszystkie składniki niedbale połączyć, włożyć do pieca na 20 minut, a później już tylko napawać się ich niesamowitym kakaowym smakiem. Przepis jest prosty, szybki i niezawodny. Lubię babeczki z tego przepisu, gdyż ich smak nie przytłacza, kakao nie dominuje, przez co idealnie nadają się do tworzenia nowych, wysublimowanych połączeń. Ja czasami dodaję pokrojoną w kostkę czekoladę lub skórkę pomarańczową, łyżeczkę powideł lub owoce. Czasami je dekoruję, dając upust swej wyobraźni, ale dziś były saute!
     Nie doczekały nawet do obiadu ;-)

Składniki na muffinki czekoladowe- przepis podstawowy w zależności od wybranych foremek na 12-16 sztuk (ja robię malutkie i mam wtedy 20 sztuk)

320 g mąki pszennej (2 szklanki)
2 pełne łyżeczki proszku do pieczenia
2 pełne łyżki dobrego, gorzkiego kakao
120 g cukru (troszeczkę więcej niż pół szklanki) jeśli lubimy bardziej słodkie wypieki możemy dodać jeszcze pełną łyżkę cukru
1 jajko
1 szklanka mleka (może też być maślanka)
0,5 szklanki oleju
     Nagrzewamy piekarnik do temperatury 175 stopni C. Przygotowujemy dwie miski. Do jednej przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia i kakao, dodajemy cukier i mieszamy. W drugiej misce mieszamy rózgą lub widelcem mleko, jajko i olej. Do suchych składników wlewamy mokre, chwilkę mieszamy łyżką, ale tylko do połączenia składników (ciasto może mieć konsystencje grudkowatą, ale takie ma być). Jeśli mamy ochotę dodajemy rodzynki, pokrojoną czekoladę, posiekane orzechy, skórkę pomarańczową, owoce lub co nam jeszcze wyobraźnia podpowie. Powstałą masę nakładamy do foremek wyłożonych papierowymi papilotkami do 3/4 wysokości. Wkładamy do nagrzanego piekarnika, po 20 minutach sprawdzamy patyczkiem, czy się już upiekły, wyjmujemy i gotowe!!!






2 komentarze:

  1. kolejny raz wracam do tego przepisu, zawsze wychodzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) U nas też często się pojawiają, zawsze gdy najdzie nas ochota na coś słodkiego i szybkiego :)

      Usuń